<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2050602181836263524</id><updated>2011-07-28T09:29:56.431-07:00</updated><title type='text'>Czarny-Czarna</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://czarny-czarna.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2050602181836263524/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czarny-czarna.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Dzyśka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16228495661018492806</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_3ZxT9wriXAk/TDhXrzKTMoI/AAAAAAAAAAw/mw7sbRwQofg/S220/P1000273.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>4</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2050602181836263524.post-3265830656086022585</id><published>2010-07-22T09:26:00.000-07:00</published><updated>2010-07-22T09:38:21.423-07:00</updated><title type='text'>Spacerek</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_3ZxT9wriXAk/TEhzVOdnxrI/AAAAAAAAABw/gnhxufrBfEY/s1600/IMG_2616.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_3ZxT9wriXAk/TEhzVOdnxrI/AAAAAAAAABw/gnhxufrBfEY/s320/IMG_2616.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5496770153702475442" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj postanowiliśmy zabrać kociaste na spacerek. Dla Kamili to miał być pierwszy spacerek w życiu:) Wojtek został ubrany w szelki, a następnie wyłożył się dostojnie pod drzwiami, czekając aż reszta towarzystwa będzie gotowa do wyjścia. Dla Kamilki już ubranie szelek było trudnym przeżyciem, ale smycz okazała się urzeczywistnieniem wszystkich koszmarów. W pewnym momencie przerażona kotka wyrwała się i zaczęła biec po domu, a ta nieszczęsna smycz ciągnęła się za nią. Kotę złapaliśmy, uspokoiliśmy i jakoś na ten dwór zabraliśmy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na dworze nastąpiło spotkanie z dwoma obcymi kotami. Wojtek, standardowo, posyczał na nie ostrzegawczo, one na niego też. Kamila, jako że to maluch jeszcze świata ciekawy, z kotami się obwąchała przyjacielsko. Największy zabawę zafundował nam Wojtek. Najpierw chodził sobie wkoło dostojnie i z królewską miną, jak to on,a w momencie kiedy zobaczył przed sobą Kamilę... nasyczał na nią! Na własną przyszywana siostrę, z którą w domu się bawi i którą codziennie myje! Najwyraźniej jej nie poznał. Po ostrożnym obwąchaniu uznał, że mała nie stwarza zagrożenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po powrocie do domu ponownie nastąpiło uważne i ostrożne obwąchanie Kamili, w celu sprawdzenia autentyczności, no bo przecież nierozgarnięci duzi mogli niewłaściwego kota do domu przynieść! Test wypadł na korzyść Kamili, a po chwili oba futra spały w najlepsze, odpoczywając po wyczerpujących przygodach:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_3ZxT9wriXAk/TEhz3_RBn3I/AAAAAAAAAB4/LgT2ijRHuUI/s1600/P1000648.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_3ZxT9wriXAk/TEhz3_RBn3I/AAAAAAAAAB4/LgT2ijRHuUI/s320/P1000648.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5496770750918532978" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2050602181836263524-3265830656086022585?l=czarny-czarna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czarny-czarna.blogspot.com/feeds/3265830656086022585/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czarny-czarna.blogspot.com/2010/07/spacerek.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2050602181836263524/posts/default/3265830656086022585'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2050602181836263524/posts/default/3265830656086022585'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czarny-czarna.blogspot.com/2010/07/spacerek.html' title='Spacerek'/><author><name>Dzyśka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16228495661018492806</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_3ZxT9wriXAk/TDhXrzKTMoI/AAAAAAAAAAw/mw7sbRwQofg/S220/P1000273.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_3ZxT9wriXAk/TEhzVOdnxrI/AAAAAAAAABw/gnhxufrBfEY/s72-c/IMG_2616.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2050602181836263524.post-5278527216626292555</id><published>2010-07-13T00:53:00.000-07:00</published><updated>2010-07-13T01:09:42.656-07:00</updated><title type='text'>Kolejny dzień</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_3ZxT9wriXAk/TDweZgn3y2I/AAAAAAAAABg/iaTI6wC5AvY/s1600/P1000643.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_3ZxT9wriXAk/TDweZgn3y2I/AAAAAAAAABg/iaTI6wC5AvY/s320/P1000643.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5493299069087894370" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj chyba jest trochę chłodniej. Przynajmniej kotom. Od 6 rano latały po domu, wte i wewte, wte i wewte... Później Wojtek legł pod stolikiem i od tamtej pory śpi, ale Kamila szalała dalej. Najpierw wysypała ziemię z doniczki. Posprzątałam. Wyniosłam szczotkę i szufelkę, zaglądam do pokoju a tam... rozsypana ziemia. Posprzątałam jeszcze raz i dałam małej zabawki. Pobawiła się chwilę, ale chyba za zabawniejszą uznała zabawę 'złap palca człowieka'. No i nie przeszkadzałoby mi to, gdyby nie fakt, że akurat moje palce znajdowały się na klawiaturze komputera i były zajęte pisaniem. Zaczęło się bieganie po laptopie. Zniosłam cierpliwie. No to postanowiła poprzegryzać mi kable od komputera. Przemyślałam swoją sytuację. Miałam kilka rozwiązań:&lt;br /&gt;a) mogłam tłumaczyć, prawdopodobnie coraz bardziej podniesionym głosem, aż zrozumie, że kabli gryźć nie wolno&lt;br /&gt;b) mogłam wyrzucić ją przez okno&lt;br /&gt;c) mogłam zamknąć małego trolla, przepraszam, kota w szafie&lt;br /&gt;d) mogłam spróbować zainteresować ją czym innym&lt;br /&gt;Po chwili odrzuciłam rozwiązanie a) jako kompletnie niemożliwe do zrealizowania. Stwierdziłam też, że b) jest chyba odrobinę niehumanitarne. Poważnie zastanowiłam się nad c), ale postanowiłam nie traumatyzować kota od dzieciństwa. W wyniku tej analizy zostało mi tylko rozwiązanie d)... taaa, powodzenia;)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_3ZxT9wriXAk/TDwfJUhRzaI/AAAAAAAAABo/THi7Cobjwe4/s1600/IMG_3057.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_3ZxT9wriXAk/TDwfJUhRzaI/AAAAAAAAABo/THi7Cobjwe4/s320/IMG_3057.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5493299890472734114" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2050602181836263524-5278527216626292555?l=czarny-czarna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czarny-czarna.blogspot.com/feeds/5278527216626292555/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czarny-czarna.blogspot.com/2010/07/kolejny-dzien.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2050602181836263524/posts/default/5278527216626292555'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2050602181836263524/posts/default/5278527216626292555'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czarny-czarna.blogspot.com/2010/07/kolejny-dzien.html' title='Kolejny dzień'/><author><name>Dzyśka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16228495661018492806</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_3ZxT9wriXAk/TDhXrzKTMoI/AAAAAAAAAAw/mw7sbRwQofg/S220/P1000273.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_3ZxT9wriXAk/TDweZgn3y2I/AAAAAAAAABg/iaTI6wC5AvY/s72-c/P1000643.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2050602181836263524.post-7683622546170665163</id><published>2010-07-11T09:05:00.001-07:00</published><updated>2010-07-11T09:14:23.786-07:00</updated><title type='text'>Uff jak gorąco...</title><content type='html'>Dzisiejszy dzień jest upalny do granic możliwości (nie żebym Amerykę odkryła :P). A w taki upał koty śpią. Najchętniej na zimnych kafelkach, ale z braku takich każda powierzchnia się nada. Strasznie mi żal moich darmozjadów, zwłaszcza Wojtka, którego futro jest bardzo gęste. A do tego ten tłuszczyk...;) Najgorsze jest to, że teraz będą cały dzień spały a wieczorem będą nadrabiać i bawić się wyjątkowo hałaśliwie. Ale skoro dzisiaj mecz możemy posiedzieć trochę dłużej niż zwykle:) A tu fotki czarnego i czarnej:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_3ZxT9wriXAk/TDntSRt_yII/AAAAAAAAABQ/nSMSbfQ0kZo/s1600/P1000640.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_3ZxT9wriXAk/TDntSRt_yII/AAAAAAAAABQ/nSMSbfQ0kZo/s320/P1000640.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5492682118804785282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_3ZxT9wriXAk/TDntwhGo0KI/AAAAAAAAABY/0md0FO_fjK8/s1600/P1000646.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_3ZxT9wriXAk/TDntwhGo0KI/AAAAAAAAABY/0md0FO_fjK8/s320/P1000646.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5492682638330744994" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2050602181836263524-7683622546170665163?l=czarny-czarna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czarny-czarna.blogspot.com/feeds/7683622546170665163/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czarny-czarna.blogspot.com/2010/07/uff-jak-goraco.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2050602181836263524/posts/default/7683622546170665163'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2050602181836263524/posts/default/7683622546170665163'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czarny-czarna.blogspot.com/2010/07/uff-jak-goraco.html' title='Uff jak gorąco...'/><author><name>Dzyśka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16228495661018492806</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_3ZxT9wriXAk/TDhXrzKTMoI/AAAAAAAAAAw/mw7sbRwQofg/S220/P1000273.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_3ZxT9wriXAk/TDntSRt_yII/AAAAAAAAABQ/nSMSbfQ0kZo/s72-c/P1000640.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2050602181836263524.post-3691431860894892075</id><published>2010-07-10T03:34:00.000-07:00</published><updated>2010-07-10T04:03:22.940-07:00</updated><title type='text'>Pierwszy Wpis</title><content type='html'>W życiu każdego człowieka przychodzi taki dzień, kiedy chce się wygadać... A mnie naszło na 'wygadywanie' się o moich zwierzakach:) Zwierzaków mam dwa, w porywach do trzech;) Jednym z tych zwierzaków jest jamnik, imieniem Mops, który mieszka z moimi rodzicami, a że ja mieszkam niedaleko, to czasami przebywa i w moim domu:P Oto Mops:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_3ZxT9wriXAk/TDhOW31DmZI/AAAAAAAAAAU/njehmvD_3Ag/s1600/IMG0106A.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_3ZxT9wriXAk/TDhOW31DmZI/AAAAAAAAAAU/njehmvD_3Ag/s320/IMG0106A.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5492225900428892562" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprócz potforra dochodzącego, są też potforry etatowe, od których skądinąd nazwa tego bloga się wzięła. Potwór pierwszy to Wojtek, nazwany tak jeszcze w przytulisku, w którego go zabraliśmy. Imię swoje otrzymał na cześć Wojciecha Manna, którego jak wieść gminna głosi, żywo jednej z opiekunek przypominał. Wojtek jest kocurem słusznych rozmiarów, około pięcioletnim, bezjajecznym ;) i o dość królewskim podejściu do życia. Nie znamy jego dokładnej historii. Na pewno wiemy, że po zimie 2009 trafił do przytuliska w podpoznańskim Przyborówku, gdzie przebywał w małej kociarni z wieloma innymi kotami. Ludzie zarządzający przytuliskiem serca mieli wielkie, portfele mniejsze, ale opiekowali się kotami, jak mogli najlepiej. Tam właśnie Wojtek został wykastrowany. Jednak Wojciech to taki typowy miś, który bez obecności człowieka czuje się źle, więc z dnia na dzień popadał w coraz większą depresję. Poruszeni jego historią, postanowiliśmy przyjąć go pod swój dach (swój jak swój - pokój w wynajmowanym mieszkaniu :D). Niestety wkrótce po dotarciu do naszego domu, Wojtek zaczął chorować. Poważnie. W pewnym momencie pojawiło się nawet podejrzenie raka:( Jednak, uff, okazało się, że to tylko fałszywy alarm. Wojtek przeszedł operację i od tamtego czasu (czyli już od roku) prowadzimy leczenie farmakologiczne. Jesteśmy bliscy zwycięstwa:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugi potfórr, a w zasadzie potforra, ma na imię Kamilka. Urodziła się pod blokiem, w którym obecnie mieszkamy, w stadku wolnożyjących kotów. Jako, że była jedynym maleństwem w miocie, i jedynym miotem w stadzie (jeśli jednego kota można nazwać miotem;)) postanowiliśmy przygarnąć ją i zadbać o stopniowe pozbawienie całego stada zdolności rozrodczych. Kamilka w naszym domu szybko poczuła się jak u siebie, rozkochała nas w sobie. Co ciekawe również Wojtek zaakceptował ją niemalże bez oporów i po pierwszym dniu prychania i syczenia byli już najlepszymi przyjaciółmi. Bardzo nas to ucieszyło, bo reakcja rezydenta na nowego przybysza jest zawsze największą obawą przy dokoceniu. Biorąc do domu małego kociaczka (miała około 5-6 tygodni, gdy do nas trafiła) byliśmy przygotowani na to, że trochę potrwa przyzwyczajanie małej do kuwety. Jakież było nasze zdziwienie, gdy okazało się, że kuweta nie stanowi NAJMNIEJSZEGO problemu dla małej Kamilki. Fakt ten zrozumieliśmy dość szybko, gdyż zaobserwowaliśmy, jak Wojtek demonstruje małej, jak korzysta się z kuwety i jak zakopuje się wszystko to, co się do niej zrobiło. Jednym słowem jesteśmy szczęściarzami:) A oto czarnusy:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_3ZxT9wriXAk/TDhS7VdWPdI/AAAAAAAAAAc/CMFJ-mBa9Is/s1600/P1000655.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_3ZxT9wriXAk/TDhS7VdWPdI/AAAAAAAAAAc/CMFJ-mBa9Is/s320/P1000655.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5492230924904316370" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2050602181836263524-3691431860894892075?l=czarny-czarna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czarny-czarna.blogspot.com/feeds/3691431860894892075/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czarny-czarna.blogspot.com/2010/07/pierwszy-wpis.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2050602181836263524/posts/default/3691431860894892075'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2050602181836263524/posts/default/3691431860894892075'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czarny-czarna.blogspot.com/2010/07/pierwszy-wpis.html' title='Pierwszy Wpis'/><author><name>Dzyśka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16228495661018492806</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_3ZxT9wriXAk/TDhXrzKTMoI/AAAAAAAAAAw/mw7sbRwQofg/S220/P1000273.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_3ZxT9wriXAk/TDhOW31DmZI/AAAAAAAAAAU/njehmvD_3Ag/s72-c/IMG0106A.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
